Rabka: parkomaty w centrum miasta

Rabka to kolejne podhalańskie miasto, które postanowiło wprowadzić płatną strefę parkowania. Teraz kierowcy jeżdżący po ulicach Rabki muszą przyzwyczaić się, że w uzdrowisku funkcjonują dwie strefy parkingowe, które zostały wprowadzone, by uporządkować ruch w mieście. Dzięki nim ma być więcej wolnych parkingów, z których skorzystają odwiedzający uzdrowisko turyści.

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

(© Archiwum UM w Rabce-Zdroju)

Parkomaty na rabczańskich ulicach kierowcy znajdą w dwóch miejscach. Stoją one przy ul. Orkana (koło budynku "Trzy Róże") oraz przy alei Tysiąclecia (koło kawiarni Zdrojowej). Zdaniem pracowników magistratu to właśnie w tym miejscu w ciągu dnia było dotychczas mało wolnych miejsc, bo z darmowych parkingów przez wiele godzin dziennie korzystały osoby pracujące w okolicy lub uczniowie pobliskiego liceum. Po wprowadzeniu opłat kierowcy ci przeniosą się na inne parkingi - głównie ten przy pobliskim kościele. Miejsca przy parkomatach zajmą zaś turyści chcący odwiedzić pobliski park zdrojowy.

- Taka była koncepcja tworzenia stref - mówi burmistrz Ewa Przybyło. - Nie chcieliśmy zarabiać na kierowcach i tworzyć płatnych parkingów w całym mieście, tylko zrobiliśmy strefy tam, gdzie potrzebne są miejsca do krótkotrwałego postoju. Myślę, że zda to egzamin, tym bardziej że ceny nie są wysokie.

Jak czytamy w cenniku, każde pierwsze pięć minut postoju w strefach jest bezpłatne. Gdy zostawimy auto na godzinę, do parkomatu trzeba wrzucić 2 zł. Druga godzina kosztuje 2,40 zł. Trzecia godzina to już koszt rzędu 2,80 zł, ale stawka za czwartą i każdą następną godzinę ponownie spada do 2 zł.

- Do nowego rozwiązania muszą przyzwyczaić się nasi mieszkańcy - mówi burmistrz. - Przez najbliższe dni na parkingach będzie obecny pracownik, który przypomni o opłatach.

Z powstania stref parkingowych zadowoleni są też rabczańscy przedsiębiorcy.
∨ Czytaj dalej



- Od kiedy przy ulicy stanęły parkomaty, praktycznie nie ma tu już aut, które blokowałyby miejsca przez cały dzień - mówi Janina Blecharczyk z kawiarni Zdrojowej. - Przez to zrobiło się więcej miejsca dla naszych klientów. Ogólnie więc czas pokaże, czy strefy parkingowe wypaliły, ale póki co działają bez zarzutu.


Boją się strefy
Temat stref parkingowych od dwóch miesięcy dyskutowany jest też w Nowym Targu. Tam jednak strefa miałaby objąć całe centrum, parkomaty w tym miejscu zostały więc oprotestowane przez mieszkańców miasta, którzy boją się, że sami zapłacą krocie.

Więcej na temat

Komentarze (0)

avatar

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Wybierz kategorię